Przejdź do głównej zawartości

Makijaze Glitter & Ice

Czesc.
Dzisiaj prezentuje Wam 2 makijaze zrobione przu udziale cieni i tuszu z Glitter&Ice.
Jestem baaardzo zadowolona z pigmentacji tych cieni, a w tuszu sie zakochalam, od pierwszego mazniecia ;-)

 Makijaz przy uzyciu cienia mineralnego Winterized:

Baza - Paint pot Morning Frost (G&I)
Powieka ruchoma + zalamanie + dolna powieka : cien mineralny Winterized (G&I)
Rozswietlacz cien Vanilla + Shroom
Kreska Superslick liquid eye liner w kolorze Smoky Heir (fiolet)
Na lini wodnej biala kredka.
Tusz Zoom Fast black (G&I)




Makijaz przy uzyciu paletki dwoch cieni z zestawu Glitter & ice GOLD.

Baza Shadestick : Street Cool (MAC ME OVER)
Cien Woodsmoke na calej powiece ruchomej + zalamanie (G&I)
W kaciku wewnetrznym i pod lukiem brwiowym Baby, it's Cold....(G&I)
Na dolnej powiece odrobina cienia Brun.
Kreska zrobiona czarna kredka Smolder, roztarta pedzelkiem
Na lini wodnej biala kredka.
Tusz Zoom Fast Black (G&I)





Jutro kolejne wpisy.
:-**

Komentarze

  1. Drugi ma naprawde ladne kolory!!!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Och nieee, tego się właśnie obawiałam! Dwójeczka z Woodsmoke jest tak piękna, daje tak boski efekt, że nic nie da wmawianie sobie, że pora oszczędzać i nie wolno tyle wydawać na kosmetyki...;(
    No przecudny ten Twój makijaż!

    A jak oceniasz cień Woodsmoke w porównaniu do Burmese Beauty z kociej kolekcji? Bardzo podobny?

    W ogóle cały blog fajny i cieszę się, że często go aktualizujesz i jest co popodziwiać. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Swirrruska Bardzo ladna i dobrze napigmentowana jest ta paletka, polecam ja z czystym sumieniem :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. MissScareAll Dziekuje (buziak)
    Kochana, nie mam tego cienia o ktorym mowisz :-(
    Ale powiem Ci ,ze przypomina mi cien Club,tylko nie ma tego brazowego podbicia.
    Jest naprawde sliczny!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ps. tak teraz patrze, on nie ma brazowego podbicia, tylko fioletowe :-) Zielono-fioletowy.
    Sliczny jest.

    OdpowiedzUsuń
  6. To jeszcze gorzej! Lecę jutro po niego:D

    Jak wchodzę na Twojego bloga i wita mnie rozkoszny Kotunio, to od razu czuję się jak u siebie;)

    OdpowiedzUsuń
  7. :-)
    To dziewczynka jest :-)
    Mam tez druga szarunia.
    Kiedys mowilam, ze nie lubie kotow.. tylko dlatego, ze nigdy ich nie mialam :-)
    Teraz nie wyobrazam sobie bez nich zycia!
    A Twoj jakie ma kolorki?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za komentarz. Jest to dla mnie bardzo ważne.
Buziaki :**

Popularne posty z tego bloga

Recenzja pędzli GLAM BRUSH, po 1.5 roku używania.

Hey moi Kochani!
Co u Was słychać? :)

Dzisiaj dam Wam moją prywatną opinię o posiadanych przeze mnie pędzlach z firmy  Glam Brush.
Mam je już 1,5 roku, bo zamówiłam je 25.12.2014 roku .   Musicie pamiętać, że to co ja o nich myślę, to jest moja i tylko moja opinia, którą wyrabiałam sobie przez ten czas. Nikt nie ma na nią wpływu. Jest ona szczera i niewymuszona. Prawdziwa.  Moje oczekiwania co do pędzli, oraz ich zastosowanie mogą się różnić, czasem mocno, od Waszych oczekiwań. 


    Oczywiście to nie są moje pierwsze pędzle, mam porównanie do innych firm, min MAC, Inglot, Zoeva, Hakuro, Real Techniques..


Daję sobie możliwość oceny, ponieważ używam ich często, długo, znam ich plusy, oraz minusy.      Mam nadzieję, że moja opinia przyda się Wam, przy wyborze swoich pędzli.  Niedługo zrobię podsumowanie moich pędzli z Zoeva,  a jeśli chcecie opinię pędzli MAC- dajcie znać na dole.


  Muszę Wam wspomnieć o czymś bardzo ważnym.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

Witajcie Kochani!

 Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA.
Nazywa się No transfer foundation.
Kolor 01

PUPA No Transfer Foundation
Koszt ok. 105zł
Dostępny w Douglas i Sephora
Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

OGROMNY RABAT w Yves Rocher = HAUL :)

Cześć :) Niedawno pisałam Wam o super rabacie w YVES ROCHER, gdzie przy zakupach powyżej 200zł, miałyśmy  100zł zniżki. I jak tu mamy oszczędzać? nic nie kupować?? No nie da się :)  Zrobiłam 2 zamówienia.



Pokażę Wam dziś na co skusiłam się za drugim razem, bo kosmetyki z pierwszego zamówienia już używam i je przedstawię Wam kiedy indziej, w innych postach / ulubieńcy/buble/recenzje/test i takie tam ;) Polecam Wam zakup tych kosmetyków przez ich stronę internetową, bo w sklepach niema takich rabatów, przecen i gratisów.