Przejdź do głównej zawartości

RECENZJA .Pharmaceris A , pianka myjaca, oraz krem przeciwzmarszczkowy.

Czesc.
 Chce Wam dzis powiedziec kilka slow o 2 kosmetykach pielegnacyjnych .
Sa ta INTENSYWNY KREM PRZECIWZMARSZCZKOWY, oraz DELIKATNA PIANKA MYJACA DO TWARZY.
Oba produkty sa z firmy Pharmaceris, seria A, dostepne w aptece.
Kosztu pianki nie pamietam,ale krem kosztowal mnie raz 36zl, za drugim razem, w innej aptece 44zl.



Na poczatek krem.
  Opakowanie plastikowe, leciutkie, z pompka , ktora sie nie zacina :-).
Pompka dziala na zasadzie podkladu Bourjois Healthy mix.
Ilosciowo nie jest go duzo, bo 30ml. Mi pierwszy krem starczyl na ok. 3 tygodnie, przy codziennym stosowaniu, rano i wieczorem.
To jest juz drugie opakowanie.


Konsystencja jest lekka, ale nie plynna. Taka smietankowa.
Nie posiada zapachu, nie matuje, ale tez nie swieci sie strasznie, ani nie klei.

Dzialanie.
Ja mam w tym momencie cere sucha, alergiczna, sklonna do zapychania.
Krem dobrze nawilza , oraz odzywia. Niema uczucia sciagniecia.
Nie podraznia, oraz nie zapycha, a to cud, bo czasem mam wrazenie, ze nawet woda mnie zapycha..
Krem idealnie sprawdza sie pod roznymi podkladami, nie powoduje blyszczenia, czy splywania z twarzy.
Podklady dobrze sie na nim rozprowadzaja i utrzymuja .
Dzieki niemu, nie mam juz suchych skorek wokol brwi, czy nosa.
Stan  mojej skory bardzo sie poprawil, jestem bardzo zadowolona.

A przede wszystkim on splycil mi zmarszczki na czole !
 Mam problem z czolem, poniewaz po Tatusiu mam silna mimike twarzy. Jak cos mowie, to czesto podnosze brwi do gory i juz w wieku 20 lat mialam na czole zmarszczki :-(.
Poza czolem zmarszczek narazie (tfu,tfu) nie mam ;-).

 Wracajac do kremu.
Po paru tygodniach stosowania zauwazylam spora roznice, zmarszczki sie splycily, skora stala sie jednolita, jedrna i napieta.
 Jest to naprawde dobry krem ,w przystepnej cenie, dla cery suchej ,powyzej 25-30 roku zycia.











 Kolejny produkt, to DELIKATNA PIANKA MYJACA DO TWARZY, rowniez z Pharmaceris A.

 Opakowanie plastikowe, przezroczyste, z pompka.
Produktu jest 150ml, starczyl mi na ok. 2 miesiace, przy codziennym stosowaniu , rano i wieczorem.
Jak nazwa wskazuje jest to przezroczysty plyn,ktory przechodzac przez pompke zamienia sie w pianke.
Nie posiada zapachu, nie zawiera parabenow, oraz mydla.

Dzialanie :
Bardzo dobrze zmywa makijaz z twarzy, oczyszcza ja i odswieza, skora "piszczy" pod palcami.
Nie powstaly mi nowe zaskorniki, wiec mysle, ze skora jest dobrze oczyszczona.
Niema po niej uczucia sciagniecia, nie zapycha mnie.
Pianka idealnie sprawdzila sie na mojej suchej i alergicznej skorze.
Jestem bardzo zadowolona .









 Jestem pod wrazeniem tych produktow, polecam Wam z czystym sumieniem.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja pędzli GLAM BRUSH, po 1.5 roku używania.

Hey moi Kochani!
Co u Was słychać? :)

Dzisiaj dam Wam moją prywatną opinię o posiadanych przeze mnie pędzlach z firmy  Glam Brush.
Mam je już 1,5 roku, bo zamówiłam je 25.12.2014 roku .   Musicie pamiętać, że to co ja o nich myślę, to jest moja i tylko moja opinia, którą wyrabiałam sobie przez ten czas. Nikt nie ma na nią wpływu. Jest ona szczera i niewymuszona. Prawdziwa.  Moje oczekiwania co do pędzli, oraz ich zastosowanie mogą się różnić, czasem mocno, od Waszych oczekiwań. 


    Oczywiście to nie są moje pierwsze pędzle, mam porównanie do innych firm, min MAC, Inglot, Zoeva, Hakuro, Real Techniques..


Daję sobie możliwość oceny, ponieważ używam ich często, długo, znam ich plusy, oraz minusy.      Mam nadzieję, że moja opinia przyda się Wam, przy wyborze swoich pędzli.  Niedługo zrobię podsumowanie moich pędzli z Zoeva,  a jeśli chcecie opinię pędzli MAC- dajcie znać na dole.


  Muszę Wam wspomnieć o czymś bardzo ważnym.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

Witajcie Kochani!

 Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA.
Nazywa się No transfer foundation.
Kolor 01

PUPA No Transfer Foundation
Koszt ok. 105zł
Dostępny w Douglas i Sephora
Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

OGROMNY RABAT w Yves Rocher = HAUL :)

Cześć :) Niedawno pisałam Wam o super rabacie w YVES ROCHER, gdzie przy zakupach powyżej 200zł, miałyśmy  100zł zniżki. I jak tu mamy oszczędzać? nic nie kupować?? No nie da się :)  Zrobiłam 2 zamówienia.



Pokażę Wam dziś na co skusiłam się za drugim razem, bo kosmetyki z pierwszego zamówienia już używam i je przedstawię Wam kiedy indziej, w innych postach / ulubieńcy/buble/recenzje/test i takie tam ;) Polecam Wam zakup tych kosmetyków przez ich stronę internetową, bo w sklepach niema takich rabatów, przecen i gratisów.