Przejdź do głównej zawartości

Recenzja pędzli GLAM BRUSH, po 1.5 roku używania.


Hey moi Kochani!

Co u Was słychać? :)


    Dzisiaj dam Wam moją prywatną opinię o posiadanych przeze mnie pędzlach z firmy  Glam Brush.

Mam je już 1,5 roku, bo zamówiłam je 25.12.2014 roku .
  Musicie pamiętać, że to co ja o nich myślę, to jest moja i tylko moja opinia, którą wyrabiałam sobie przez ten czas. Nikt nie ma na nią wpływu.
Jest ona szczera i niewymuszona. Prawdziwa. 
Moje oczekiwania co do pędzli, oraz ich zastosowanie mogą się różnić, czasem mocno, od Waszych oczekiwań. 



    Oczywiście to nie są moje pierwsze pędzle, mam porównanie do innych firm, min MAC, Inglot, Zoeva, Hakuro, Real Techniques..


Daję sobie możliwość oceny, ponieważ używam ich często, długo, znam ich plusy, oraz minusy. 
    Mam nadzieję, że moja opinia przyda się Wam, przy wyborze swoich pędzli.
 Niedługo zrobię podsumowanie moich pędzli z Zoeva, 
a jeśli chcecie opinię pędzli MAC- dajcie znać na dole.


  Muszę Wam wspomnieć o czymś bardzo ważnym.



 KAŻDY pędzel Glam Brush mi się rozkleił. Każdy jeden. Skuwki odpadły od trzonków.  
Co w przypadku Zoeva, MAC, Hakuro itp nigdy nie miało miejsca.
Użytkuję, piorę i dbam o wszystkie identycznie. Jednak nie jest to moim zdaniem jakiś wielki minus. Przyklejone na kropelkę przez mojego męża, więcej się nie rozkleiły.
  Oprócz tego napisy się ścierają, co mi akurat nie przeszkadza i niektóre trzonki mi popękały,
ale używam ich już długo, nie są drogie, więc wybaczam..









  Twarz:


* T1  Pędzel typu duo fibre

Włosie mieszane syntetyczne + KOZA
Cena 35zł


Pędzelek okropnie się rozłazi na boki i rozczapierza !

Jak na tego typu pędzel, jest on za duży, oraz za szeroki.
Gdy jest suchy jego średnica zajmuje prawie cały mój policzek, bez przyciskania go. 
W momencie, gdy złapie trochę wilgoci, jest jeszcze gorzej.. 
Nie jest elastyczny, nie wraca w ogóle do pierwotnego kształtu, nie pracuje, tylko "wali po twarzy". Jest za gęsty i zbyt rozlazły jednocześnie.
Włosie jest bardzo kujące.
Jest kiepski, w porównaniu do Inglota wypada bardzo słabo.
Do MAC nie chcę go nawet porównywać.
( wiem, że są specjalne osłonki na pędzle w trakcie suszenia, mam takowe, ale nie używam.
Przez kilka dobrych lat żaden z moich pędzli tego nie potrzebował. Ani z Inglota, ani z MACa, ani z rossmanna,ani z Kozłowski,  w przypadku pędzli z Zoeva również nie ma, nawet cienia potrzeby ich zakładać ... )











* T4 Pędzel do pudru

Włosie naturalne KOZA.
Cena  33zł


Pędzel jest trochę kujący, ma dość dużo włosia, puszysty. 

Nie jest ani bardzo zbity, ani bardzo rozlazłyTaki w sam raz do omiatania buzi
Dobry jest do pudru sypkiego,choć troszkę rozsypuje produkt, mocno go rozprasza, co powoduje, że w okół mamy bałagan ;)
Dla mnie jest on na wielkość w sam raz.
Da się nim nałożyć puder zarówno wklepując, jak i omiatając.
Jeśli chodzi o puder prasowany, to niestety, nie każdy dobrze nabiera.
Ma problem z nabraniem troszkę twardszego kosmetyku.
Natomiast niektóre pudry pochłania momentalnie..
Mój puder z Inglota HD bardzo szybko "zjadł",w miesiąc pochłonął ponad połowę...
Myślałam, że jest niewydajny, zmieniłam pędzel i teraz po 4 kolejnych miesiącach widzę niewielkie zużycie.
Kilka razy zdarzyło mu się zgubić włosek, ale nie jest to notoryczne.
Dobrze się go myje ( biały jeleń w kostce ), szybko schnie.
Nadaje się też do ocieplania cery pudrem brązującym.
Polecam do sypkiego pudru













* T5 Pędzel do różu, bronzera typu Duo Fibre

Włosie mieszane KOZA + syntetyczne
Cena   28zł


Włosie mieszane, mimo, że moim zdaniem włosie jest to samo co w przypadku T1, ten pędzel już tak nie kuje, jest przyjemny. Nie jest rozlazły, nie puszy się, nie traci kształtu. 

Dobrze pracuje na twarzy, jest elastyczny.
Super się nadaje do mocno napigmentowanego różu !
Do bronzera, oraz różu w kremie nie nadaje się, bo ma zbyt mało włosia, co powoduje, że kosmetyk źle się rozprowadza. Tworzy kreski, plamy itp.
Do konturowania na sucho jest ok, ale tutaj produkt również musi mieć mocny pigment.
Gdy ma słabą pigmentację, będziemy musiały nakładać i nakładać, bo pędzelek ma dość mało włosia.
Do ocieplania cery się nie nadaje,
Można nim punktowo nakładać puder sypki.
Włoski nie wypadają.
Jest ok, ale nie zawsze..













* T13 Pędzel do konturowania
Włosie syntetyczne.
Cena  33zł


Ten pędzelek jest super mięciutki, cudowny w dotyku, nic a nic nie kuje.

Elastyczny, zbity, lecz idealnie, nie za bardzo.
Włosie jest super jakości, nie jest zbyt śliskie, jak w przypadku pędzli np. chińskich.
On nadaje się super do podkładu!, oraz do bronzera w kremie.
Do bronzera w kamieniu, z mocnym pigmentem bym go nie polecała, bo w tym przypadku jest za bardzo zbity i płaski, może narobić mocne plamy na twarzy.
Włosie nie wypada.
Mój egzemplarz ma 2 dłuższe, wystające włoski, ciągnęłam za nie, ale nie chciały wyjść :)
Uwielbiam go !










OCZY:

* O3 Pędzel podobny ponoć do MAC 217,ja jakiegoś wielkiego podobieństwa nie widzę ;)
Włosie KOZA
Cena  18zł



Nadaje się on do rozcierania cieni, gdzie potrzebuję zrobić to mocno.

Nie da się nim delikatnie czegoś rozetrzeć, bo mocno ściera produkt.
Czasem używam go do nakładania cieni w załamaniu powieki, ale tylko koloru pośredniego, bo przez to, że jest gęsty, zbity, dość twardy, sztywny, oraz szeroki, tak właśnie nakłada cień, szerokim pasmem i dużo za jednym zamachem. 
Za to dobrze rozciera cienie, które mocno przywierają do skóry.
Troszkę mi się rozczapierzył, ale do przeżycia.
Czasem nakładam nim rozświetlacz pod łuk brwiowy, ale matowy.
Zauważyłam, że nie każde cienie dobrze "chwyta"
Nadaje się do nakładania bazowego cienia na powiekę.
Włosie nie wypada.
Ogólnie jest ok, ale mam lepszy.













* O6 Pędzel kulka
Włosie naturalne
Cena 16zł.


Świetny pędzelek na dolną linię rzęs, do nakładania cienia.

Fajnie sprawdza się do rozświetlania kącika wewnętrznego, ale tak precyzyjnie, nie da nam rozdymionego efektu. 
Jest dość twardy, mocno zbity, niestety kuje :(
Ponieważ jest sztywny, małych rozmiarów ( to mój najmniejszy pędzelek-kulka), 
super rozciera kreskę na górnej, czy dolnej powiece, wykonaną kredką.
Bardzo dobrze sprawdza się również do nakładania ciemnego cienia, w załamaniu powieki, oraz do zaznaczania tzw. V-ki ;) Potem innym pędzelkiem to rozcieram.
 Nakłada cień mocno i konkretnie.
Polecam












* O15  Pędzel do rozcierania.
Włosie naturalne, inne niż wszystkie z GB, które posiadam, WIEWIÓRKA. 
Cena  23zł


Pędzel ma dość mało włosia, ale jest ono miękkie, jak piórko.

Jest tak bardzo miękkie, że nieraz utrudnia to pracę, bardzo się poddaje, wygina.
Nadaje się do oprószenia załamania powieki cieniem, lub powolnego dokładania ilości. Dobry jest również do bardzo napigmentowanych cieni.
Nakłada cienie w małej ilości.
W moim przypadku nie rozciera dobrze cieni, które mocno czepiają się skóry.
Jest bardzo delikatny, do delikatnego rozcierania, lub nakładania.
Nic złego się z nim nie dzieje.
Gdyby miał włosia 2x tyle, przy tak niebiańskiej miękkości, byłby pędzlem nr 1 !!
A tak to nie zawsze po niego sięgam.













* O8  duża chyba kulka..
Włosie syntetyczne 
Cena  22zł


Wada przeogromna jest taka, że przy myciu okropnie traci włosie, po kilka na raz 5-6 włosków za jednym pociągnięciem...

Do tego stopnia, że po kilkunastu myciach widzę puste przestrzenie.
W dotyku jest bardzo miły.
Jednak jest to dla mnie kiepski pędzel.
Jest za długi, bardzo się wygina, ale nie jest sprężysty, nie odbija za każdym razem, gdy go przycisnę.
Używam go jedynie do korektora, gdy RT jest brudny, niestety bardziej wpija kosmetyk niż jego fioletowy kolega, robi smugi.
Ponieważ nie odbija do stanu pierwotnego, jak ułożę go w palcach, tak zostaje, więc nie mam pojęcia, czy jest on zaokrąglony, czy szpiczasty.
Do cieniowania, rozcierania itp nie nadaje się, jest za duży.
Ja go nie polecam, u mnie się nie sprawdził.

*** Post wisiał w nieopublikowanych kilka tygodni, przez ten czas pędzel wyrzuciłam, włosie CAŁKOWICIE wypadło. Zapomniałam zrobić zdjęcia :(


* O13 skośno ścięty
Włosie syntetyczne
Cena  20zł


Pędzelek jest niby z tego samego włosia co O8, a dużo lepszy.

Jest naprawdę fajny, ale kurcze..dla mnie nie jest zbyt przydatny, ze względu na kształt.
Nawet MACa o tym kształcie prawie nigdy nie używam ;)
Jest mięciutki, sprężysty, dobrze odbija, wraca do pozycji wyjściowej.
Ładnie chwyta cienie, zarówno w kremie, jak i prasowane.

Nawet do nakładania korektora jest lepszy, niż poprzednik.

Jeśli lubicie pędzelki o takim kształcie-polecam go.











* O12 kulka 

Włosie syntetyczne
Cena  18zł


Ten pędzel to kulka, ale dość duża.

Zbity, dość gęsty, miękki, średnio podatny, szybko wraca do pierwotnego kształtu.
Nie gubi włosia.
Nakłada cienie mocno, konkretnie, nie da się nim zrobić lekkiej chmurki koloru.
Super do nakładania cienia w załamaniu, potem innym pędzelkiem to rozcieram.
Spoko się nim też rozciera cień na dolnej powiece, 
Rozciera mocno i konkretnie, a nawet czasem ściera niepotrzebny kolor.
Fajny do nakładania cienia w kremie, w załamaniu.
Czasem rozcieram nim cień kremowy, który już praktycznie zastygnął i innym pędzlem bym nie dała rady. On sobie radzi.
Bardzo go lubię, u mnie się przydaje.













* O11 do linera
Włosie syntetyczne.
Cena  16zł


Pędzel jest dość duży, w porównaniu do innych pędzli do linera.

W moim odczuciu, jest on zrobiony na wzór pędzla MAC, ale nie pamiętam numeru..  
Bardzo zbity, dość gęsty.
Kreski robi grube, raczej ciężko jest namalować nim cieniutką kreseczkę.
Mimo iż zakończony jest szpicem, to moim zdaniem jego szpic jest zbyt mały( krótki), żeby zakończyć cienko kreskę.
Natomiast porządnie nakłada cień, lub kredkę pomiędzy rzęsami.
Oraz świetnie wyrysowuje "dziubek" na ustach i obrysowuje usta :) 
Ja go lubię :)












I to tyle :) Właśnie Błaszczykowski strzelił bramkę Szwajcarii na Euro'16 :))

Więc kończę, zdjęcia zaraz wstawię, bo muszę obejrzeć mecz hehe.
Które Wy pędzelki z GB macie i co o nich myślicie? Piszcie :)
Buziaki <3
Edit..Zdjęcia i ćwierćfinał już są :))))  MEGA się cieszę :)

Komentarze

  1. Fajnie,że recenzja jest taka obszerna ;>

    OdpowiedzUsuń
  2. Super recenzja, bo jest szczera i po rzeczywistym uzytkowaniu pedzli. Ciezko oglada mi sie ocenianie pedzli po jednym-dwoch uzyciach i zachwyty. Hmm mi sie wydaje, ze te pedzle swoja popularnosc zawdzieczaja tylko i wylacznie Hani, a nie swojej jakosci. Ona jest strasznie sympatyczna, robi swietne makijarze wiec wszyscy z gory zakladaja, ze pedzle beda niesamowite, a tu niestety przecietniaki bym powiedziala. :)
    POzdrawia youtubowa ulica sezamkowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kilka pędzli. Niestety jest więcej na nie niż na tak. Wierna jestem tylko kabuki i O8 oraz 012.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mogłabyś polecić jakiś pędzel do pudru który nie jest kłujący moze być ze sztucznego włosia i który nie jest bardzo zbity tak żeby nakładając ruchem omiatajacym nie ściągać podkładu :) bardzo licze na Twoją poradę może to być pędzl wysokopółkowy aby był tylko tego wart i jak oceniasz pedzle Maca czy one kłują ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja moich pędzli MAC pojawi się niebawem :)
      Co do pędzla do pudru, mój ulubiony to Bobbi Brown "Bronzer", jest puszysty,miękki.
      Drugi, który nakłada puder bardziej miejscowo, a jest jeszcze miększy, cudny w dotyku, to MAC 138.

      Usuń
  5. a jaki poleciłąbyś mi pędzel do pudru ale taki który nie gryzie i nie kłuje i nie jest ogromny no i z niezbyt zbitym włosiem bo bardziej chodzi mi o omiatanie a nie wciskanie pudru, polecuiłabyś mi jakiś ??? bo mam już tyle pedzli i nie chcę znowu wchodzić w kosszty kolejnego bubla a Pedzle Maca są kłujące ? no i oczywiście jak najbardziej chcę recenzje pędzli Mac pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja moich pędzli MAC pojawi się niebawem :)
      Co do pędzla do pudru, mój ulubiony to Bobbi Brown "Bronzer", jest puszysty,miękki.
      Drugi, który nakłada puder bardziej miejscowo, a jest jeszcze miększy, cudny w dotyku, to MAC 138.

      Usuń
  6. Wow, napracowałaś się przy tej recenzji :) Dzięki :) Pozdrawiam Biszkopcik86 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Karolinko :) Miło, że wpadłaś :)

      Usuń
  7. Świetna i rzetelna recenzja. Uwielbiam Cię oglądać na YouTube, fajnie że prowadzisz również bloga ☺. Pozdrawiam i zapraszam do mnie ☺.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, już Cię zaobserwowałam :))

      Usuń
  8. Niestety jak za cenę powyżej 20 Zł mam już wymagania co do jakości pędzli. Ba, mam nawet maluszki za 5ł (jakieś no name, komplet 5 pędzelków) z których tylko 2 były do bani a 3 spisują się świetnie, więc tym bardziej tego samego oczekuję od pędzli, które kosztują 4xtyle. Fajna recenzja, zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że recenzja Ci się spodobała :) Już Cię odwiedziłam i dodałam do obserwowanych :)

      Usuń
  9. Super recenzja. Koniecznie zrób recenzje pędzli Mac, bo myślę nad pędzlem do pudru :-* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam sporo tych pędzli i są ok, lubię je za duże zróżnicowanie modeli i przystępną cenę. Mnie żaden się nie rozkleił, ale mojej siostrze już tak... (mi dwa Hakuro się za to rozkleiły) Generalnie, to do tej firmy mocno zniechęciła mnie obsługa i podejście do klienta. Kupiłam dwa pędzle tego samego modelu i okazały się totalnie różne od siebie, dla mnie tak ogromna różnica jest nie do zaakceptowania, to były kompletnie inne pędzle, zupełnie inaczej pracujące... Napisałam do nich i w odpowiedzi otrzymałam maila, że jak mi się coś nie podoba, to mogę sobie na swój koszt oddać pędzel. Wg nich wszystko jest ok, bo nie obiecują, że pędzle będą takie jak na zdjęciu (chociaż tutaj nie o zdjęcie chodziło). Trochę smutne, że osoba, która założyła sklep, będąca wizażystką, nie widzi problemu w tym, że trudno zauważyć podobieństwo dwóch pędzli tego samego modelu. Być może to nie ona odpisywała, ale jednak była to osoba reprezentująca firmę. Więcej nie zaryzykowałam zakupu, zwłaszcza że kilka razy zdarzyło się, że brałam dwa te same pędzle i były różne od siebie, tylko tamten konkretny przypadek był już ekstremalny i przeważył szalę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dorcia chciałam je kupić lecz chyba wolę poszerzać swój asortyment z Maestro zapraszam do mnie blogowanie na śniadanie blogspot com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za komentarz. Jest to dla mnie bardzo ważne.
Buziaki :**

Popularne posty z tego bloga

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

Witajcie Kochani!

 Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA.
Nazywa się No transfer foundation.
Kolor 01

PUPA No Transfer Foundation
Koszt ok. 105zł
Dostępny w Douglas i Sephora
Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

OGROMNY RABAT w Yves Rocher = HAUL :)

Cześć :) Niedawno pisałam Wam o super rabacie w YVES ROCHER, gdzie przy zakupach powyżej 200zł, miałyśmy  100zł zniżki. I jak tu mamy oszczędzać? nic nie kupować?? No nie da się :)  Zrobiłam 2 zamówienia.



Pokażę Wam dziś na co skusiłam się za drugim razem, bo kosmetyki z pierwszego zamówienia już używam i je przedstawię Wam kiedy indziej, w innych postach / ulubieńcy/buble/recenzje/test i takie tam ;) Polecam Wam zakup tych kosmetyków przez ich stronę internetową, bo w sklepach niema takich rabatów, przecen i gratisów.