Przejdź do głównej zawartości

VANILLE NOIR od Yves Rocher - zapach letniej nocy....

Dzisiaj przedstawię Wam piękny, słodki, intrygujący zapach ..
Zapach, który wspaniale komponuje się z ciepłymi, letnimi wieczorami ..
Zamykam oczy...
 - widzę gorący, złoty piasek, zachodzące słońce odbijające się w morzu, 
wiatr muskający rozgrzane ciało, zwiewna, lekka sukienka, rozpuszczone włosy, mężczyzna u boku i
  Vanille Noir od Yves Rocher




Zapach został stworzony na bazie trzech odmian wanilii najwyższej jakości, uwalniających na skórze niezwykłe niuanse: absolut wanilli Bourbon to zmysłowy zapach o skórzanych nutach; absolut wanilli z Tahiti nadaje łagodne, kwiatowe nuty, zaś absolut wanilii z Ugandy to woń drzew i przypraw. 



To pierwsza propozycja od YVES ROCHER, która zagościła na moim ciele.
Ta woda perfumowana jest słodka, zmysłowa, nawet świeża,
 a jednocześnie ekstrawagancka i przydymiona.

Na stronie Yves Rocher, gdzie można ją zakupić, jest nazwana " Rozkoszne uzależnienie".
Nic dodać, nic ująć.

Te 30ml rozkoszy, podane jest w szklanym, eleganckim, przydymionym, brązowym flakonie, 
który stylowo prezentuje się na toaletce.
Jedynym mankamentem było zamknięcie, które podczas pierwszych użyć skrzypiało,  
w momencie otwierania/zamykania. 
To niestety przypominało mi, że w dłoni nie mam drogiego flakonu, kupionego w perfumerii...
Lecz po kilku dniach dźwięk ustał, a ja w zapachu się zakochałam.. 





Wanilia bezapelacyjnie gra tutaj pierwsze skrzypce.
W momencie spryskania wyczuwam jeszcze inne, kremowo-świeże nuty 
(to pewnie mandarynka, która jest w nucie głowy), które po chwili zanikają,
 ukazując nam czysty, seksowny, lekko skórzany, waniliowy aromat.
Ale w żadnym wypadku, nie jest to taka zwykła, oklepana wanilia.. O NIE!!




Vanille Noir jest to zapach elegancki, stonowany, nie za słodki.
Ta woda przypomina mi trochę perfumy od Versace Crystal Noir, jednak jest lżejsza, bardziej świeża.
Można pomyśleć, że zapach będzie za ciężki na lato, przytłaczający...
Ależ nie! 
Jest idealny, szczególnie na romantyczny wieczór, na plaży.
Wszystko za sprawą tego, że zapach trzyma się bardzo blisko ciała, nie dusi, nie męczy.
Wręcz przeciwnie, nastraja, otula, chce się go czuć mocniej i mocniej...
Natomiast wyczuwasz go tylko Ty, oraz osoba, która zanurzy się w Twoich ramionach.
Wspaniale utrzymuje się na włosach, jednak z ciała ulatnia się po kilku godzinach.
Dlatego też przed spryskaniem, w miejsca aplikacji wcieram odrobinę zwykłej wazeliny, 
która przedłuża czas utrzymywania się woni na moim ciele.




Zapach kupiłam po przeczytaniu kilku recenzji na blogach.
Wcześniej nie miałam okazji się z nim zapoznać. 
To był strzał w 10-tkę! Tak właśnie go sobie wyobrażałam.

Jest dostępny w salonach firmowych Yves Rocher, oraz na stronie internetowej : KLIKNIJ TUTAJ
Jego cena regularna to 132zł, więc warto poczekać na promocję.
Jak wiadomo Yves Rocher kusi nas niemałymi upustami,
czasem jego cena spada nawet do 58zł, za tyle ja go nabyłam.

Jest to mój pierwszy raz z perfumami od Yves Rocher, bardzo udany, 
dlatego też zamierzam wypróbować inną ich propozycję. 
Może So Elixir Bois Sensuel? :)




Jakie perfumy tej marki polecacie?
Miałyście okazję próbować tych? Co o nich myślicie?


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Recenzja pędzli GLAM BRUSH, po 1.5 roku używania.

Hey moi Kochani!
Co u Was słychać? :)

Dzisiaj dam Wam moją prywatną opinię o posiadanych przeze mnie pędzlach z firmy  Glam Brush.
Mam je już 1,5 roku, bo zamówiłam je 25.12.2014 roku .   Musicie pamiętać, że to co ja o nich myślę, to jest moja i tylko moja opinia, którą wyrabiałam sobie przez ten czas. Nikt nie ma na nią wpływu. Jest ona szczera i niewymuszona. Prawdziwa.  Moje oczekiwania co do pędzli, oraz ich zastosowanie mogą się różnić, czasem mocno, od Waszych oczekiwań. 


    Oczywiście to nie są moje pierwsze pędzle, mam porównanie do innych firm, min MAC, Inglot, Zoeva, Hakuro, Real Techniques..


Daję sobie możliwość oceny, ponieważ używam ich często, długo, znam ich plusy, oraz minusy.      Mam nadzieję, że moja opinia przyda się Wam, przy wyborze swoich pędzli.  Niedługo zrobię podsumowanie moich pędzli z Zoeva,  a jeśli chcecie opinię pędzli MAC- dajcie znać na dole.


  Muszę Wam wspomnieć o czymś bardzo ważnym.

PUPA No transfer Foundation . MUST HAVE!

Witajcie Kochani!

 Zapraszam Was dziś na recenzję podkładu firmy PUPA.
Nazywa się No transfer foundation.
Kolor 01

PUPA No Transfer Foundation
Koszt ok. 105zł
Dostępny w Douglas i Sephora
Przydatność to 12 miesięcy od otwarcia.

Yves Saint Laurent *COUTURE VARIATION 1-NU*

Po tym, jak na rynku kosmetycznym pojawiły się duże palety cieni, które odmieniły makijaż wielu kobiet, wszystkie marki chcą mieć w swojej ofercie choć jedną taką paletę. Mowa tu o paletach tzw. NEUTRALNYCH.